Forum turystyczneTurystyka forum
Biura turystyczne
Baza turystyczna
Turystyka biznesowa
Turystyka krajowa
Turystyka zagraniczna wyjazdowa
Transport
Gastronomia
Turystyka zagraniczna przyjazdowa
Turystyka na świecie
Inne związane z branżą
Temat dowolny




Forum grupa: Biura turystyczne

Wątek: Proces w sprawie wypadku k. Jeżewa: kierowca był chory i nie
Autor: Czytelnik IP automat.*
Data wysłania: 2008-06-20 15:52
Temat: Proces w sprawie wypadku k. Jeżewa: kierowca był chory i nie
Treść: Aktualność:
We wrześniu 2005 roku autokar, którym podróżowali białostoccy licealiści do Częstochowy zderzył się z ciężarową lawetą. W wypadku śmierć poniosło trzynaście osób, dziesięcioro maturzystów i trzech kierowców, w tym kierujący autokarem i jego zmiennik.

Przed Sądem Rejonowym w Białymstoku rozpoczął się proces karny, pośrednio dotyczący tej katastrofy drogowej, która miała miejsce koło Jeżewa (Podlaskie). Jak udało się ustalić biegłym, winę za wypadek ponosi były kierowca autokaru, który nieprawidłowo wyprzedzał inny, nieustalony pojazd.

W pierwszym związanym z wypadkiem procesie, na ławie oskarżonych zasiada osiem osób, które usłyszały zarzuty niezwiązane wprost z tą tragedią. Dotyczą m.in. kwestii prowadzenia dokumentacji w firmach transportowych i turystycznych i wydawania kierowcom zaświadczeń lekarskich uprawniających do pracy.

Prokuratura postanowiła zająć się tymi wątkami po interwencji rodzin zmarłych uczniów, które podczas śledztwa zaczęły one składać wnioski zmierzające nie tylko do ustalenia okoliczności wypadku, ale wysunęły wątpliwości co do poprawności działalności firmy turystycznej, z której to pochodził autokar.

W środę, ani jedna z osób oskarżonych nie przyznała się przed sądem do zarzutów. Większość odmówiła składania wyjaśnień.

Wyjątkiem była lekarka z zakresu medycyny pracy, która złożyła najobszerniejsze zeznania. Postawiono jej zarzut nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy drogowej. Powodem oskarżenia jest fakt, że wydała kierowcy firmy turystycznej, która zapewniała uczniom transport do Częstochowy, zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pracy. W rzeczywistości jednak przeciwwskazania były. Okazało się, że mężczyzna cierpiał na chorobę, z którą nie powinien prowadzić samochodu. Takie wnioski wyciągnęli biegli z zakresu medycyny pracy.

Doktor Ludmiła J. tłumaczyła przed sądem, że gdy w 2004 roku wydała kierowcy zaświadczenie o zdolności do pracy, nie miała pojęcia o żadnych przeciwwskazaniach. Stwierdziła, że kierowca powiedział jej, że zaświadczenie sprzed roku zgubił, zawrócił się więc w związku z tym do niej, aby uzyskać odpis tamtego dokumentu.

Mówiła także, że nie przyznał się, jakoby miał mieć jakiekolwiek skierowanie na badania profilaktyczne. Jak tłumaczyła, celowo zataił przed nią posiadanie skierowania, celowo go nie przedstawił, bo wiedział, że bez zaświadczenia o zdolności do pracy nie będzie mógł pracować.

Przyznała, że popełniła błąd nie zaznaczając, że wydaje duplikat, bez szczegółowych badań.

Rodziny zmarłych licealistów są obecne na procesie. Jedna z matek powiedziała dziennikarzom, że ta sprawa ma znaczenie nie tylko dla nich, rodzin, ale zwłaszcza dla osób, które kiedyś będą korzystały z przewozów, aby osoby odpowiadające za przebieg podróży zawsze pamiętały o przepisach, i przede wszystkim stosowały.

Zwróciła także uwagę jak wiele kolejnych osób mogło być świadomych nieprawidłowości i powinno było przewidzieć, że kierowca może być osobą chorą i nie dopuścić do tego zdarzenia.

Proces został w środę odroczony do drugiej połowy lipca.

Prokuratura w związku z głównym wątkiem śledztwa, postawiła zarzuty współwłaścicielom firmy turystycznej, którzy są podejrzani o "sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy drogowej" poprzez dopuszczenie do pracy kierowców bez skierowania ich na badania, które mogłyby stwierdzić brak przeciwwskazań do takiej pracy.

Jak dowiedziała się w środę PAP ze źródeł w białostockiej prokuraturze okręgowej, w związku z wątkiem śledztwa dotyczącym współwłaścicieli biura można spodziewać się rychłego aktu oskarżenia.

Wciąż badane są inne kwestie; prokuratura analizuje obecnie opinię biegłych z zakresu medycyny ratunkowej.

OdpowiedzPowrót do drzewa wątku

Odpowiedzi:

Proces w sprawie wypadku autokaru trwa [2008-06-26 21:09 83.4.9.*]
W Polsce wszyscy ubiegający powinni być przebadani prez lekarza medycyny pracy i przejśc badania psychotechniczne - z OBOWIĄZU USTAWy. bo takich co nie powinni prowadzić nawet roweru jest setki tysięcy - widzę to co dzień an naszych drogach .
A tak na marginesie , kiedy był ten wypadek , bo juz zapomniałem ,ze tak dawno , a dopiero teraz są jakieś ustalenia wyniki i proces się zaczyna . Oj szybkośc naszego wymiaru dochodzenia i sprawiedliwości jest o 3 sekundy szybszy od ślimaka
odpowiedz »

OCZYWIŚCIE MUSZĄ ZNALEŹĆ JELENIA DO WALENIA [2008-06-20 15:52 83.21.9.*]
Co za bzdura. odpowiedz »

OCZYWIŚCIE MUSZĄ ZNALEŹĆ JELENIA DO WALENIA [2008-06-23 13:55 85.89.190.*]
Aaaa, to już biuro winne? A wycieczkę organizowała przecież nauczycielka, i autokar wynajęła sama od przewożnika.... odpowiedz »


Powrót do wątkówOdśwież


Zgłoś problem z tą stroną »

ryba maślana


© 2019 FORUM-TURYSTYCZNE.PL. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i zawartej w nim polityki cookies.
strona główna | kontakt | reklama | linki
Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij