|
|
|
Wątek:
|
Niski standard za wysoką cenę!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 85.89.168.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-09-02 20:02
|
|
Temat:
|
za żadne skarby
|
|
Treść:
|
Byłam w ośrodku Dresso na obozie tanecznym. Koleżanka opisała już szczegółowo warunki pobytu, więc dorzucam tylko kilka szczegółów z mojego pokoju.W łazience przy brodziku prysznica stała kałuża... Ciekawe, jak długo tam stała, zanim dostałam ten pokój... Gdybym miała czym, sprzątnęłabym ją, ale że nie było żadnej szmaty do podłogi ani mopa, no to kałuża stała kolejny tydzień... Ciężko było dojść do umywalki nie wdeptując w nią. Codziennie patrzyłam, czy coś tam jeszcze nie urosło... Poza tym odpływ w prysznicu był zapchany, kiedy brałam prysznic mogłam albo stać w kałuży wody (obrzydliwość!!!), albo zakręcać wodę po ok 15 sekundach i czekać jakieś 2 minuty, aż woda spłynie... Nasze kolejne sale do treningów (o toaletach nie wspominając) widziały sprzątaczki chyba tylko przed kolejnymi weselami (to optymistyczne założenie).W końcu koleżanka się zdenerwowała i zamiotła salę, a gdy tylko skończyła, pani kierowniczka wyrzuciła nas do sali obok, bo w naszej sali miało być wesele... Gdybym to ja zamiotła tą salę, to bym nie wytrzymała i rozkopała zebraną górę śmieci. Koleżanka była cierpliwsza.... No a woda w basenie jest podgrzewana... przez słońce, które tam nawet nie dochodzi! Poza tym ratownik obija się i olewa godziny otwarcia basenu... Nigdy więcej!!!!!
|