Forum turystyczneTurystyka forum
Biura turystyczne
Baza turystyczna
Turystyka biznesowa
Turystyka krajowa
Turystyka zagraniczna wyjazdowa
Transport
Gastronomia
Turystyka zagraniczna przyjazdowa
Turystyka na świecie
Inne związane z branżą
Temat dowolny




Forum grupa: Transport

Wątek: Świdnica: tragiczny wypadek autokaru z dziećmi. Zawinił nieodpowiedzialny kierowca?
Autor: Czytelnik IP automat.*
Data wysłania: 2009-03-27 20:06
Temat: Świdnica: tragiczny wypadek autokaru z dziećmi. Zawinił nieodpowiedzialny kierowca?
Treść: Aktualność:
Dziś (27.03.09) przed południem w dolnośląskiej Świdnicy doszło do tragicznego autokaru. Obrażenia odniosło 30 dzieci, trzej opiekunowie oraz kierowca. Do wypadku doszło, bo wysoki pojazd nie zmieścił się pod wiaduktem.

Autokarem ze szkoły podstawowej w Bystrzycy Górnej do świdnickiego teatru jechało 45 dzieci i troje opiekunów. 2-piętrowy autobus wbił się w wiadukt kolejowy, choć był tam znak informujący o wysokości wiaduktu. Dach pojazdu został zerwany do połowy.

Według śledczych, kierowca nie przekroczył prędkości - jechał z prędkością około 50 km/h. Mężczyzna był trzeźwy i miał duże doświadczenie w kierowaniu autobusami. Kierowca powiedział, że uwierzył pilotce, iż zmieści się pod wiaduktem - podało RMF.

OdpowiedzPowrót do drzewa wątku

Odpowiedzi:

Świdnica: tragiczny wypadek autokaru z dziećmi.... [2012-09-18 10:41 80.52.226.*]
Kilka lat temu minister transportu powioedziała, że mu koleje nie potrzebne bo zainwestował w drogi. No cóż - on ma pensje i emeryture tuskową, a ci ludzie - to co napisane - dramaty. Kochani słuchajcie polityków i wtedy autanazja też nikomu nie będzie potrzebna, a w końcu - sami głosowaliście na Kwaśniewskiego i Tuska - to macie teraz - de-mokrację i de- regulację!!!!! odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-04-01 12:48 83.9.212.*]
Kochani, jaki jest problem z koleją? czy nie taniej i lepiej byłoby pojechać koleją. Przestańmy myśleć jak 1905 "komuniści", ktorzy ucinali "białe rączki" i przestańmy de-regulować wszystko - bo takich przypadków będzie więcej! Cóż mamy z de-regulacji - wielki krach 2009 podobny do 1934! Nie dajmy się zwariować. A potem wszyscy szukają winnego, lub karają babcię za masło, a najwieksi oszusci są na wyspach karaibskich. Ich nic nie dotyka - bo my tak wybieraliśmy! lub nie wybieraliśmy! Do urn ludzie i zacznijcie myśleć, a nie słuchać "głodnych kawałków" - nikt z pustego nie nalej - nawet SALOMON! odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-31 19:35 93.108.173.*]
uwierzył pilotce? doświadczony kierowca ??pilot swoją drogą a kierowca swoją ... jest coś takiego jak ograniczone zaufanie... no i zdaje mi sie że większość pilotów nigdy nie prowadziła autobusu ... więc raczej kwestia zmieszczę sie czy nie - to decyzja kierowcy ... powiedziałaby mu że na 3 m sie zmieści też y uwierzył ??? odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-31 16:55 89.206.32.*]
autokar wiozacy 49 osob nigdy nie jest dwu pietrowy tzn iz autokary wiozoce od 75 - ponad 100 osob są 3 pietrowe ? chyba nie odpowiedz »

Świdnica: tragiczny wypadek autokaru z dziećmi.... [2009-03-31 14:48 83.8.51.*]
Trudno aby obwiesić wszystkie wiadukty, mosty i wszystkie inne konstrukcje pod którymi trzeba przejechać łańcuchami , tasiemkami czy czymkolwiek innym.
Trudno trzeba uważać - ale cóż stało się.Nikt nie podejrzewa nawet ze mógłby to być umyslny wybryk - ale -------
odpowiedzialność bez względu na to co by nie mówić - musi ponieść.
Przecież jak tak dalej pójdzie to strach będzie dziecko wysłać autokarem na najbliższą nawet wycieczkę. Przecież nie może tak być ze wsiadamy do autobusu i nie możemy liczyć na fachowość kierowcy.
Poza jakimiś naprawdę nieprzewidzianymi przypadkami - niezależnymi od kierowcy - powinniśmy się czuć bezpiecznie.
Kierowca autobusu powinien sobie zdawać sprawę z tego że wiezie kilkadziesiąt istot których życie jest zależne od niego.
I trudno sie dziwić wszystkim którzy właśnie od kierowcy wymagają odpowiedzialności.
Jestem kierowcą - mijam często autobusy i wiem że ich kierowcy często się zapominają że wielki to nie znaczy nietykalny.
odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-31 00:37 83.3.134.*]
Współczuję kierowcy. Od paru dni nie udaje się faceta doprowadzić do stanu, w którym może zeznawać. Najwyraźniej przeżywa wypadek. Na pewno jest to jego osobisty dramat. Odnoszę wrażenie, że - tak jak większość ludzi - chciał dobrze wykonywać swoją pracę i traktował ją serio. Jestem przeświadczony, że ową kraksę traktuje jako swoją życiową porażkę. Pytam jednak: Dlaczego dzieje się tak, że przed wjazdem do większości podziemnych garaży zwisają łańcuchy albo inne czyniące hałas elementy, których zadaniem jest ostrzeżenie kierowców wyższych pojazdów, iż niedocenili swoich gabarytów i nie zmieszczą się w obiekcie? Czy naprawdę tak trudno umieścić takie nie czyniące szkody, a ostrzegające przed niebezpieczeństwem "przeszkadzajki" przed KAŻDYM wjazdem w rejon, gdzie istnieje ryzyko przekroczenia skrajni? Wystarczy kawał stalowej ramy, parę metrów łańcuchów i ustawienie takiej konstrukcji w odległości umożliwiającej bezpieczne wyhamowanie. Proste, a skuteczne. Teraz winą obarczać się będzie kierowcę. Popełnł błąd. Błędów natomiast nie popełniają jedynie ci, którzy nie robią niczego. Bardzo szkoda mi ofiar. Ale też bardzo szkoda mi owego doświadczonego, z pewnością odpowiedzialnego kierowcy. odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-30 15:53 83.27.82.*]
No cóż.Brak słów. Widocznie Pan był szkolony przez niezbyt konkretnych instruktorów nauki jazdy.
Ile to jeszcze wypadków będzie zanim kierowcy zaczną obierać trasę wg własnego uznania a nie pasażerów czy pilotów?
Ale skąd to się wzięło? Poprzez włazidupstwo(przepraszam za słowo ale odzwierciedla bezbłędnie sytuację) - słuchają laudzi od których zależy czy będą mieli dalsze zlecenia . No więc słuchają w ciemno. Zdaje się że większość wypadków autokarów spowodowanych jest właśnie z tego powodu - ten najtragiczniejszy we Francji - też kierowca kogoś tam posłuchał i pojechał niebezpieczną , zkazaną i nieznaną sobie trasą. OK - mógł zdwoic ostrożność - ale o sam fakt chodzi - dlaczego ich być albo nie być zależy od służalczości.
Nie bronię kierowców - ale stwierdzenia same się nasuwają.
Świat stanął na głowie - rządzą i decydują Ci którzy zjmują odpowiednie po temu miejsce - a czy się do tego nadają to już inna rzecz - a Ci którzy powinni mieć własne zdanie w kwestiach przynajmniej bezpieczeństwa - no niestety też nie są odpowiednimi ludźmi na tym miejscu bo nie powinni poddawać się presji zlecenidawcy - nawet gdyby to miało kosztować utratę następnych zleceń. I tak można w koło Macieju.
odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-28 11:10 217.144.201.*]
nieuwga kierowcy ale jeszcze większa wina drogowców.
Brak w tej notatce i wszelkich inf o wypadku faktu, że na wjeżdzie pod most brakło znaku drogowego o dopuszczalnej wysokości samochodów.
Wydaje mi się , że winę ponoszą również ( pewnie atrakcyjne opiekunki ) które zamiast siedziec z tyłu autokaru i obserwować dzieci prowadziły pogawędkę z kiewrowcą.
Powinien być zakaz siedzenia opieki blisko kierowcy bo zakazrozmowy chyba istnieje
Ale cóz samo życie .....
odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-30 19:38 217.96.118.*]
Jestem pilotką, z bolesnego doświadczenia wiem jak trudno, albo raczej niemożliwe jest przesadzenie opiekunek/ów, nauczycieli, księży, na środek i do tyłu autobusu. Co tam taka pilotka ma do powiedzenia opiekunce-nauczycielce, tak twierdzą. No a potem wszystkie uchybienia biura organizującego, opiekunów, kierowców lecą na pilotów. Masakra!!!!! odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-30 15:06 89.74.67.*]
Znaki akurat był, choć nie na samym moście. Kierowca jest winny, bo nawet pilotce nie powinien uwierzyć. Co do rozmieszczenia opiekunek, to sie zgadzam- zwykle siadaja z przodu, a na końcu autokaru w tym czasie dzieja się cuda. W tej sytuacji na pewno nie rozmawiały z kierowcą, bo gdyby tak było, to nie ucierpiałyby w wypadku: dolny pokład autokaru nie miał żadnych uszkodzeń.
Jasio
odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-28 00:10 83.11.43.*]
Bo najlepsi kierowcy jeżdżą w Londynie. U nas został 3 sort i takie są efekty. A winni są nie ci biedni ikarusowi kierowcy tylko, urzędnicy, politycy i dziennikarze, którzy doprowadzili do tak beznadziejnego stanu transportu osobowego. A będzie gorzej. Bo przewoźnicy ledwo zipią, a panowie mądralińscy, co chwilę wprowadzają nowe beznadziejne przepisy. Dalej urzędnicy do roboty, jeszcze wiele jest do zepsucia. Niedługo sezon ogórkowy. Trzeba szybko coś namieszać, żeby dziennikarskie oszołomy miały o czym pisać i oszołomy polityczne na nieszczęściu innych zbiły większy kapitał wyborczy. odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-30 17:17 83.10.26.*]
popieram !!!! odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-30 19:38 78.88.209.*]
Zacznijmy od tego , ze pilotki tam nie było o odczytywanie znaków drogowych to podstawowa powinność kierowcy i ocenianie sytuacji. Czytałam gdzieś ze nauczycielki siedziały u góry a nie przy kierowcy. odpowiedz »

Wypadek autokaru z dziećmi [2009-03-27 20:42 79.191.230.*]
Znaki drogowe !!!!! Zawiniły. Od tego są by ostrzegać, jeśli potrzeba to nawet kilkakrotnie. TO ŚWIADCZY TEŻ O BRAKU WYOBRAŹNI DROGOWCÓW, a kierowca niestety swoje zawinił. odpowiedz »


Powrót do wątkówOdśwież


Zgłoś problem z tą stroną »

ryba maślana


© 2020 FORUM-TURYSTYCZNE.PL. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i zawartej w nim polityki cookies.
strona główna | kontakt | reklama | linki
Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij